______CHODŹ - OPOWIEM CI BAJECZKĘ_______
O autorze
Zakładki:
Get Gifs at BestCodez.com bkaja@tlen.pl, kbiczysko7@wp.pl, inna20@gazeta.pl
Get Gifs at CodemySpace.com
Get graphics at Nackvision.com
BLOGI MOJE
Wszystkie prawa zastrzeżone.Wiersze nie mogą być wykorzystywane i powielane bez zgody autora. (Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z późn. zm.) © Copyright by Kasia Biczysko

Dodatki na bloga
RSS
wtorek, 11 grudnia 2007
Ma miłość nie jest zwątpieniem

Zostałeś tam hen za morzami
Sama z myślami tu pozostałam
Jesteś dla mnie pięknymi wspomnieniami
Nie wyślę już listu, skropionego łzami

Do ciebie leci moja myśl
Wciąż matowieje twój blask,
twe piękne oczy
Wielkie szczęście przeszło obok
Tęsknota do mnie znowu kroczy

Za nami bukiet nie spełnionych marzeń
Powiew nadziei pozostał westchnieniem
Już sama nie wiem co sen, a co jawa
Lecz wiem na pewno,
ma miłość nie jest zwątpieniem




Póki życie w nas ...


Przybądź do mnie bez kłamstwa
i słów przemocy
Możesz pozostać ze mną od świtu
aż do nocy
Bądź przy mnie blisko,
jak barwnym cieniem
W godzinach zwątpienia
najlepszym natchnieniem

Niech twoja miłość i dobroć
nigdy nie ostygną
Wszystko, co dać mi możesz,
nie będzie fatygą
Może los pozwoli,
że będziemy duszami złączeni
Póki życie w nas jeszcze
tutaj na tej Ziemi



czwartek, 29 listopada 2007
Z całego serca


Dziś ślę ci z całego serca
Mój uśmiech taki serdeczny
Wyciągam do ciebie ręce
Byś czuł sie przy mnie bezpieczny



Słonko też ci przesyłam
Niech zawsze do ciebie się śmieje
Z serca przesyłam miłość
Niech wokół się morzem rozleje



Pofrunę do ciebie motylem
Obejmę czule za szyję
Wypieszczę wszystko ustami
Byś wiedział po co żyjesz



W oczy zaglądać będę
Gdzie błyszczą piękne źrenice
Wyszepczę wszystko do ucha
To serce tak chce się wykrzyczeć



Przy tobie było to miejsce
Gdzie raj się dla mnie otwierał
Wszystkie od ciebie uczucia
Garściami chciałam zbierać



Oglądaliśmy wspólnie
Jak ze snu budzi się ranek
Słońce tuliło nas ciepłem
Niby najczulszy kochanek



Lśnij dziś na moim niebie
Promykiem jaśniejszym od słońca
Przyszłość namaluj sercem
Co czułe uczucia trąca



Dziś siedzę tutaj samotnie
Słyszę w oddali wiatu zawodzenie
Chcę, byś był dzisiaj ze mną
By wyczarować dla spełnienie



Tam, gdzie teraz jesteś
Twojego głosu z dali nie słyszę
Pustka wokoło bywa okrutna
Tylko mój oddech przerywa ciszę



Odszedłeś smutny, zawiedziony
Znikając w szarej mgle mroku
Nadal widzę twoją sylwetkę
Nie chciałam dotrzymać ci kroku



Łez nie potrzeba na tym padole
Głęboko w duszy zostały schowane
Twarz smutnieje z każdą minutą
Tylko myśli wirują rozwiane



Tam, za granicą ziemskiego bytu
Będę czekała pełnego spełnienia
Niechaj los nas na zawsze połączy
I nasze czyste wspólne marzenia





piątek, 06 lipca 2007
Wirtualna miłość


Dotykasz ją tak subtelnie
Dotykasz ją ekranem
Czarujesz gamą stuknięć
Mienisz się jej panem

Co dzień przyzywasz w necie
By szeptać piękne słowa
Mamisz i rozkochujesz
Aż cię tu boli głowa

Jesteś gwiazdką wyśnioną
Promykiem słońca ciepłego
Ta wirtualna miłość
Z  bajki uplotła coś wspaniałego

Lecz kiedy się spotkali
Czar prysł jak bańka mydlana
Królewicz okazał się żabą
I koniec waszego kochania



Koniec bajki


Wróżka mami mnie przecudnym rajem
Pełnym kwiatów i wilgoci narcyza porannego
W głąb zaprasza do altanki na ławeczkę
By posłuchać szumu wiatru szalonego

Do stóp chylą swoje płatki tulipany
Trawy stopom wyszukują miękką błogość
Lecz urywa się brutalnie fałsz tej bajki
Bo wdepnęłam w śmierdzącego "kwiatka" nogą


niedziela, 24 czerwca 2007
Kupała

Ta czarodziejska Noc Świętojańska
Czarem ogarnie świat jednej nocy
Piękna dziewczyna ukochanemu
W lesie szukała kwiatu paproci

Uwiła wianek z leśnego runa
Wiązankę zaklęć śpiewając wybranych
Spuściła wianek do wartkiej wody
By go wyłowił jej ukochany



Tańczyła wokół wielkiego ogniska
Ubrana w białe kolory niewinne
Ciało się wiło w miłosnej ekstazie
Szepty płynęły z chaszczy dziwne



czwartek, 31 sierpnia 2006
Cały ty


Miałeś oczy tak błyszczące
Jak te gwiazdy na niebie
A ramiona kochające
W mej ludzkiej potrzebie



Twoje ciało było giętkie
Pachnące rozkoszą
Miałeś serce dla mnie miękkie
W którym uczucia się panoszą



Byłeś dla mnie całym światem
Tego pięknego lata
Nigdy nie myślałam zatem
Że zostanę sama, jak rozdarta szata



Będziesz dla mnie już tęsknotą
W sercu schowaną skrycie
W smutnej głowie myśli się plotą
Puste moje życie



środa, 30 sierpnia 2006
Delikatnie . . .




Delikatnie otulasz mnie swoim ciepłem
Niczym puchową kołderką
Muskasz moje spragnione usta
Jak motylim skrzydełkiem
Szeptem wymawiasz moje imię
Jakby tchnieniem wiatru
Czas dla nas się zatrzymał



Delikatnie budzisz mnie ze snu o świcie
Patrzysz w moje oczy takie rozmarzone
Szukasz w nich odbicia swojej własnej twarzy
Palcami gładzisz długie lśniące włosy
I słuchasz ich cichego szelestu
Czule tulisz do serca bijącego dla mnie
Ta chwila niech trwa  . . .



Moje marzenie



Oplatasz mnie swym kochaniem
Odganiasz wszystkie cierpienia

Piękną miłością darzysz
Użyczasz silnego ramienia
Mówisz "tak będzie zawsze  . . . "
Czy mam ci tutaj w to wierzyć
Bez ciebie każdy dzień wiekiem
Z tęsknotą muszę się mierzyć



Gwiaździstą nocą zapukaj
A ja ci drzwi me otworzę
Wejdź w furtkę do mego serca
Gdy zimno panuje na dworze
Pocałuj i powiedz "zostanę  . . . "
Me smutki w radość zamienisz
Niech kwitnie piękna miłość
Dopóki trwamy na ziemi




Może kiedyś . . .






Życie radosne, lecz czasem coś uwiera
Odrobina szaleństwa, bo samotność doskwiera
Pobudzić zmysły, taka magia, to by coś zmieniło
Szare życie monotonię wnet by ubarwiło



Składasz przysięgi, czekasz aż ciało zapłonie
U stóp mych jesteś, chcesz szczęście złożyć w me dłonie
Pieścisz mnie całą swym namiętnym spojrzeniem
Me ciało czuje, odpowiada tobie drżeniem



Gram fantazji, namietności też by się przydało
Szczęścia w życiu każdemu z nas czasami jest za mało
Będziesz przy mnie, ja w to mocno wierzę
Coś mówisz  ? . . .  Hej !  Gdzieś mnie zabierzesz ?




Kocham twoje ciało



Kocham twoje ciało
Całym sercem swoim
Twych pieszczot mam wciąż mało
Jesteś dla mnie bardzo drogim



Odzież z siebie zsunę
Mocno się przytulę
Do twej piersi się przysunę
Rozepnę na tobie koszulę



Rozpalę twoje ciało
Aż do samej białości
Chcę by mnie pożądało
By pragnęło mej bliskości



Otworzę się cała przed tobą
Wpuszczę do wnętrza płodności
Będziemy razem się wspinać
Na szczyt rozkoszy, prawdziwej przyjemności




Marzenie



Myśli snują się po głowie
Kiedy idę brzegiem plaży
Znów wypływasz do mnie z głębin
Serce moje znowu marzy



Niesiesz dla mnie garść muszelek
Fale pieszczą moje stopy
Ciało pragnie twego ciała
Czekam tutaj na twe zaloty



W sercu rodzi się tęsknota
Pragnę schadzek w blasku słońca
Przybądź do mnie me marzenie
A pieszczotom naszym nie będzie końca




W srebrnej . . .


W srebrnej księżycowej poświacie
Trzymając się za ręce
Kroczymy brzegiem jeziora
Jak w romantycznej piosence

Wiatr włosy na głowach pieści
Wokoło las, piękne góry
Głowy ciężkie od marzeń
Nad nami pierzaste chmury

Nasze pragnienia są piękne
Cel drogi mamy wspólny
Trzymaj mnie zawsze za rękę
Nie skazuj na rozstania mękę


niedziela, 27 sierpnia 2006
Zatańczę z tobą


Zatańczę z tobą w ten wieczór raz jeszcze
Pękiem jesiennych liści w dłoni zaszeleszczę
Na niebie gwiazdy srebrzyście zapłoną
Wyprostuję twe usta wykrzywione ironią

Zapukaj proszę dziś do moich drzwi
Na ucho ci powiem, co wciąż mi się śni
Niech w ciałach naszych zapłoną błyskawice
Szalony taniec zapiszmy na nasze stronice




Puste dłonie


Zawsze mi pisałeś, że twoje pieszczoty
Głaszczą czule, jak puchowe pióra
Twe usta na moich, ten słodki smak
Sama błogość zewsząd mnie otula

Delikatny dotyk spokojnym ukojeniem
Dla mego rozedrganego ciała
Pieścisz mnie marzeniem, tęsknie oczekując
Dasz wszystko, co tylko będę chciała

Dzisiaj już nie piszesz, kartki twoje milczą
Zostały puste wieczory, samotności piekło
Z ciemnych kątów zimno i pustka wionie
Posmutniały oczy, puste dłonie, zniknęło ciepło




 
1 , 2 , 3 , 4