______CHODŹ - OPOWIEM CI BAJECZKĘ_______
O autorze
Zakładki:
Get Gifs at BestCodez.com bkaja@tlen.pl, kbiczysko7@wp.pl, inna20@gazeta.pl
Get Gifs at CodemySpace.com
Get graphics at Nackvision.com
BLOGI MOJE
Wszystkie prawa zastrzeżone.Wiersze nie mogą być wykorzystywane i powielane bez zgody autora. (Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z późn. zm.) © Copyright by Kasia Biczysko

Dodatki na bloga
RSS
czwartek, 31 sierpnia 2006
Cały ty


Miałeś oczy tak błyszczące
Jak te gwiazdy na niebie
A ramiona kochające
W mej ludzkiej potrzebie



Twoje ciało było giętkie
Pachnące rozkoszą
Miałeś serce dla mnie miękkie
W którym uczucia się panoszą



Byłeś dla mnie całym światem
Tego pięknego lata
Nigdy nie myślałam zatem
Że zostanę sama, jak rozdarta szata



Będziesz dla mnie już tęsknotą
W sercu schowaną skrycie
W smutnej głowie myśli się plotą
Puste moje życie



środa, 30 sierpnia 2006
Delikatnie . . .




Delikatnie otulasz mnie swoim ciepłem
Niczym puchową kołderką
Muskasz moje spragnione usta
Jak motylim skrzydełkiem
Szeptem wymawiasz moje imię
Jakby tchnieniem wiatru
Czas dla nas się zatrzymał



Delikatnie budzisz mnie ze snu o świcie
Patrzysz w moje oczy takie rozmarzone
Szukasz w nich odbicia swojej własnej twarzy
Palcami gładzisz długie lśniące włosy
I słuchasz ich cichego szelestu
Czule tulisz do serca bijącego dla mnie
Ta chwila niech trwa  . . .



Moje marzenie



Oplatasz mnie swym kochaniem
Odganiasz wszystkie cierpienia

Piękną miłością darzysz
Użyczasz silnego ramienia
Mówisz "tak będzie zawsze  . . . "
Czy mam ci tutaj w to wierzyć
Bez ciebie każdy dzień wiekiem
Z tęsknotą muszę się mierzyć



Gwiaździstą nocą zapukaj
A ja ci drzwi me otworzę
Wejdź w furtkę do mego serca
Gdy zimno panuje na dworze
Pocałuj i powiedz "zostanę  . . . "
Me smutki w radość zamienisz
Niech kwitnie piękna miłość
Dopóki trwamy na ziemi




Może kiedyś . . .






Życie radosne, lecz czasem coś uwiera
Odrobina szaleństwa, bo samotność doskwiera
Pobudzić zmysły, taka magia, to by coś zmieniło
Szare życie monotonię wnet by ubarwiło



Składasz przysięgi, czekasz aż ciało zapłonie
U stóp mych jesteś, chcesz szczęście złożyć w me dłonie
Pieścisz mnie całą swym namiętnym spojrzeniem
Me ciało czuje, odpowiada tobie drżeniem



Gram fantazji, namietności też by się przydało
Szczęścia w życiu każdemu z nas czasami jest za mało
Będziesz przy mnie, ja w to mocno wierzę
Coś mówisz  ? . . .  Hej !  Gdzieś mnie zabierzesz ?




Kocham twoje ciało



Kocham twoje ciało
Całym sercem swoim
Twych pieszczot mam wciąż mało
Jesteś dla mnie bardzo drogim



Odzież z siebie zsunę
Mocno się przytulę
Do twej piersi się przysunę
Rozepnę na tobie koszulę



Rozpalę twoje ciało
Aż do samej białości
Chcę by mnie pożądało
By pragnęło mej bliskości



Otworzę się cała przed tobą
Wpuszczę do wnętrza płodności
Będziemy razem się wspinać
Na szczyt rozkoszy, prawdziwej przyjemności




Marzenie



Myśli snują się po głowie
Kiedy idę brzegiem plaży
Znów wypływasz do mnie z głębin
Serce moje znowu marzy



Niesiesz dla mnie garść muszelek
Fale pieszczą moje stopy
Ciało pragnie twego ciała
Czekam tutaj na twe zaloty



W sercu rodzi się tęsknota
Pragnę schadzek w blasku słońca
Przybądź do mnie me marzenie
A pieszczotom naszym nie będzie końca




W srebrnej . . .


W srebrnej księżycowej poświacie
Trzymając się za ręce
Kroczymy brzegiem jeziora
Jak w romantycznej piosence

Wiatr włosy na głowach pieści
Wokoło las, piękne góry
Głowy ciężkie od marzeń
Nad nami pierzaste chmury

Nasze pragnienia są piękne
Cel drogi mamy wspólny
Trzymaj mnie zawsze za rękę
Nie skazuj na rozstania mękę


niedziela, 27 sierpnia 2006
Zatańczę z tobą


Zatańczę z tobą w ten wieczór raz jeszcze
Pękiem jesiennych liści w dłoni zaszeleszczę
Na niebie gwiazdy srebrzyście zapłoną
Wyprostuję twe usta wykrzywione ironią

Zapukaj proszę dziś do moich drzwi
Na ucho ci powiem, co wciąż mi się śni
Niech w ciałach naszych zapłoną błyskawice
Szalony taniec zapiszmy na nasze stronice




Puste dłonie


Zawsze mi pisałeś, że twoje pieszczoty
Głaszczą czule, jak puchowe pióra
Twe usta na moich, ten słodki smak
Sama błogość zewsząd mnie otula

Delikatny dotyk spokojnym ukojeniem
Dla mego rozedrganego ciała
Pieścisz mnie marzeniem, tęsknie oczekując
Dasz wszystko, co tylko będę chciała

Dzisiaj już nie piszesz, kartki twoje milczą
Zostały puste wieczory, samotności piekło
Z ciemnych kątów zimno i pustka wionie
Posmutniały oczy, puste dłonie, zniknęło ciepło




piątek, 11 sierpnia 2006
Przylecę do ciebie



Przylecę do ciebie na skrzydłach wiatru
Utulę do snu twoje ciężkie powieki
Cichym westchnieniem uciszę rozbiegane myśli
Szczęście masz na wyciągnięcie ręki

Gorącym sercem roztopię serca lód
Obudzę ze snu twoją piękną duszę
Pogłaskam twarz, głęboko spojrzę w oczy
Oddam ci serce, miłości mojej różę

Nad snem twym zawsze będę czuwać
Będę całować co dzień bardzo czule
Tylko mi pozwól, a ja cię zaraz
Do serca swego mocno przytulę



Patrzysz w me oczy . . .



Patrzysz w me oczy, śledzisz wyraz twarzy
Chcesz by był taki, jaki sobie wymarzysz
Czekasz na coś, kiedy wreszcie się obudzi
Który szalony niepokój w twych myślach ostudzi

Twą bliskość czuję w każdym geście prawie
Takie uczucie jest najpiękniejsze na jawie
Chcesz naręczami brać z życia co tylko się da
Niech nasza miłość kwitnie i zawsze trwa